;
niedziela, 22 marzec 2020 03:27

Przeklęty obraz

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(1 głos)


    Przeklęty obraz chłopca znają niemal wszyscy Anglicy. „Płaczący chłopiec” 30 lat temu wywołał falę paniki na Wyspach Brytyjskich. Jego reprodukcja, popularna wśród niezamożnych, sprowadzała na domy pożary.

 

    John Murphy, reporter lokalnej gazety „The Star” z Sheffield, przygotowywał standardową notkę o pożarze w ubogim górniczym osiedlu w South Yorkshire. Jego uwagę przykuł wiszący w zgliszczach obraz płaczącego chłopca. Tani oleodruk, jakich pełno można było wówczas znaleźć na pchlich targach, nie wyróżniał się niczym szczególnym, poza tym, że był niemal nietknięty, podczas gdy wszystko wokoło strawiły płomienie. Murphyego widok ten zafascynował. Nigdy nie widział czegoś podobnego.

    Tymczasem towarzyszący dziennikarzowi strażacy nie wyglądali na specjalnie zaskoczonych. Stwierdzili wręcz, że widzieli już kilka podobnych sytuacji. W kilku przypadkach z tym samym lub bardzo podobnym wizerunkiem. Tak w wyobraźni dziennikarza narodził się przeklęty obraz płaczącego chłopca, który na swoich właścicieli sprowadza tragedię płomieni.

   Przeklęty obraz szybko zelektryzował wyobraźnię Brytyjczyków. Opowieść została podchwycona przez „Sun” i podsycana przez tabloid przez cały październik 1985. Podsycana w sposób coraz bardziej dosłowny, bo dziennikarze najpierw rozpętali prawdziwą panikę, by na koniec zaprosić wszystkich posiadaczy przeklętego obrazu, by pozbyli się go, dorzucając diabelskie dzieło do… wielkiego halloweenowego ogniska organizowanego przez redakcję. W ten sposób miano położyć kres klątwie raz na zawsze.

    Co ciekawe, niektóre powstałe później wersje legendy przewidują nie tylko kary, ale też nagrody dla tych, którzy dobrze obchodzą się z przeklętym obrazem. W jednej z wersji „Płaczący chłopiec” przynosi szczęście i dobrobyt tym, którzy powieszą obok niego „Płaczącą dziewczynkę”.

    Znaleźli się wreszcie także tropiciele zjawisk paranormalnych, którzy stwierdzili, że nie sposób na dobre zażegnać klątwy obciążającej przeklęty obraz, nie odnajdując jej przyczyny. Ten trop doprowadził do pewnego hiszpańskiego (lub włoskiego) malarza, rzekomo autora reprodukowanego potem oryginału. Artysta opowiedział badaczom historię o chłopcu-modelu, którego spotkał na ulicy. Okazało się, że była to sierota, której rodzice zginęli w płomieniach. Wzruszony malarz nie tylko sportretował chłopca, lecz także przygarnął go i dał mu schronienie. Niestety – wkrótce pracownia artysty spłonęła doszczętnie. Przerażony malarz wygnał dziecko, winiąc je za tragedię, i sprzedał jedyny obraz, który ocalał z pożogi

Czytany 1325 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.